W Świebodzicach na Dolnym Śląsku mieszkańców jednej z dzielnic obudził dziś niesamowity huk, który słyszeli mieszkańcy sąsiednich miejscowości. Nad ranem runął budynek wielorodzinny.
Jak relacjonują świadkowie kamienica „złożyła się jakby była z kartonu”. Obecnie trwa akcja ratunkowa, ponieważ większość z jej mieszkańców w chwili zdarzenia najprawdopodobniej była w mieszkaniach. Strażacy informację o zawaleniu się budynku otrzymali tuż po 9 rano. Zniszczeniu uległ niemal cały budynek.
Do tej pory udało się wydobyć siedem osób, trzy z nich nie żyją. Osoby, które przeżyły przetransportowano do szpitali. Ich stan określa się jako średni. Dużo więcej osób może znajdować się jeszcze pod gruzami. Mówi się o 17 zameldowanych w kamienicy mieszkańcach, ale nie wiadomo do końca ile osób znajdowało się rano w budynku. Na miejscu działają ekipy ratownicze, zastępy straży porannej, zbierają się sąsiedzi, którzy chcą pomóc szukać znajomych i wesprzeć ocalałych. W akcji biorą udział także psy ratownicze, wykorzystywany jest specjalistyczny sprzęt jak kamery termowizyjne, wziernikowe i geofony, które pomogą usłyszeć czy jest ktoś pod gruzami.
Przeszukiwania gruzów, jakie zostały z kamienicy na pewno zajmą służbom wiele godzin. Nie wiadomo też do końca, co było przyczyną katastrofy. Niektórzy mówią o wybuchu poprzedzającym huk walącego się budynku. Być może zawiniła instalacja gazowa lub niesprawna butla z gazem. Na razie trzeba jednak poczekać na ekspertyzę specjalistów, której będzie można dokonać po zakończeniu akcji ratowniczej.
(Źródło: rmf.fm, Zdjęcie: pixabay.com)
